Nowe wykopaliska na Górze Elfów "Pierścień miłości Elfów"
Przedziwne znalezisko archeologów z Instytutu Kultury Elfickiej na Górze Elfów stanowi pierścień, wykonany ze złota z
napisem w języku elfickim.
Poniżej przedstawiamy oryginalny napis z pierścienia i tłumaczenie:
Jeden pierścień, aby ukazać naszą miłość
Jeden pierścień, aby związać nas
Jeden pierścień, aby przypieczętować naszą miłość
I na zawsze poprzeplatać nas
Największym problemem, z którym spotkali się badacze polegał na tym, że wprawdzie napis był wykonany oryginalnym
starożytnym językiem elfickim, lecz wykonanie pierścienia datuje się na wiek XVI, czyli na okres renesansu kultury
ludzkich naśladowców Elfów pod rządami Króla Khara, gdy już od kilku wieków żadnych Elfów w Elfidzie nie było. Kolejnym
problemem jest materiał, z którego wykonano pierścień. Elfy bowiem nigdy nie używali złota w swoich wyrobach. Największą
jednak trudnością jest sama treść inskrypcji, zdradza bowiem ona mentalność, typową dla ludzi, a bynajmniej nie dla
Elfów. Nasza znajomość kultury elfickiej oraz obserwacja obecnie żyjących wśród nas potomków Elfów pokazuje wyranie,
że ich podejście do miłości znacznie się różniło od ludzkiego. Elfy bowiem nie rozumiały miłości jako czegoś trwałego,
albowiem obce im było jakiekolwiek przywiązanie, które uznawali za największą wadę ludzi, sprowadzającą niezliczone
nieszczęścia. Tym bardziej obce im były zwyczaje ludzi przypieczętowywania miłości za pośrednictwem obrzędów i
przedmiotów symbolicznych, do których zaliczają się również pierścienie. Na charakter naśladowczy wskazuje również
podobieństwo napisu do stylu "rymów pierścienia", o których pisaliśmy w jednym z poprzednich sprawozdaniach.
Zgodnie z powyższym należy stwierdzić, że bez względu na doskonałe naśladownictwo sztuki Elfów i bez względu
na napis w języku elfickim należy uznać przedstawiony "Pierścień miłości Elfów" za doskonały przykład średniowiecznego
złotnictwa Elfidy.
Prof. Dr Jerzy Golowanow
Dyrektor Instytutu Kultury Elfickiej
Wykopaliska na Górze Elfów - inskrypcja "Lamentu Galadrieli"
Już od dawna liczne inskrypcje, znajdujące się w okolicach Góry Elfów zwracały na siebie uwagę
badaczy. Naukowcy z Instytutu Kultury Elfickiej zorganizowali więc wyprawę, która doprowadziła
do odkryć, z jednym z których pragniemy teraz się podzielić ze wszystkimi miłośnikami kultury i
historii Elfów.
Góra Elfów na wschodzie Elfidy (zob. http://www.dictum.netlook.pl/tpe/mapa.php)
stanowiła w starożytności miejsce, z którego wyruszały białe statki w kierunku Prawdziwego Zachodu,
krainy Valinor (Valimar), które zabierały Elfów do ich ojczyzny na Zachodzie. Na zboczu Góry
Elfów od dawna istniał Klasztor Elfidy, czyli najważniejszy ośrodek Kościoła Elfickiego, który
służył Elfom do medytacji i uspokojenia ducha przed wędrówką na Prawdziwy Zachód. Wśród gęstych
lasów, które porastają wciąż zbocza Góry Elfów znaleziono kamień z ciekawą inskrypcją w najstarszym
elfickim języku quenya. Po odczytaniu okazało się, że jest to słynny tekst "Lamentu Galadrieli"
(Namárië), znanego z pism Tolkiena. Poniżej zamieszczamy tekst oryginalny spisany alfabetem tengwar,
wymowę oraz przekład:
Wymowa:
Ai! laurië lantar lassi súrinen, Yéni únótimë ve rámar aldaron!
Yéni ve lintë yuldar avániermi oromardi lisse-miruvórevaAndúnë pella,
Vardo tellumarnu luini yassen tintilar i eleniómaryo airetári-lírinen.
Sí man i yulma nin enquantuva?
An sí Tintallë Varda Oiolossëove fanyar máryat Elentári ortanë,
ar ilyë tier undulávë lumbulë;ar sindanóriello caita morniëi falmalinnar imbë met,
ar hísiëuntúpa Calaciryo míri oialë.Si vanwa ná, Rómello vanwa, Valimar!Namárië!
Nai hiruvalyë Valimar.Nai elyë hiruva. Namárië!
Przekład:
"Spójrz! jak złoto lecą z wiatrem liście! Nie zliczysz lat, jak na drzewie ptasich skrzydeł.
I jak słodki nektar białego miodu w pałacach na zachodzie, pod niebieskim stropem Vardy,
gdzie gwiazdy drżą na głos jej śpiewu, przeczysty i królewski - tak płyną lata.
Któż dziś napełni mój puchar na nowo? Bo dzisiaj Varda, Królowa Gwiazd, która zapala nocą światła,
podniosła z Wiecznie Białej Góry swe ręce na kształt chmur i wszystkie ścieżki utonęły w cieniu,
z szarej ziemi wypełzły ciemności i przesłoniły obszar mórz, który nas dzieli,
a mgła na zawsze już oprzędła klejnoty Kalakirii. Stracony, stracony Valinor dla tych,
co zostali na wschodzie. Żegnaj! Może ty znajdziesz Valinor. Może ty go włanie znajdziesz.
Żegnaj!"
Tekst wymaga wyjaśnienia, szczególnie w tym, co dotyczy terminologii.
Imieniem Varda nazywamy jedną z siedmiu "Władczyń", czyli Valarów.
Oto, co pisze o niej Tolkien w "Silmarillionie":
"U boku Manwego żyje Varda, Pani Gwiazd, która zna wszystkie strefy Ei.
Piękności Vardy nie sposób opisać w mowie elfów czy ludzi, bo w jej obliczu dotychczas
jaśnieje światło Iluvatara. Ze wszystkich Możnych zamieszkujących na tym świecie
Varda cieszy się największą czcią i miłością elfów. Nazywają ją Elbereth i wzywają jej
imienia pośród cieni Śródziemia, wielbią je w pieśniach śpiewanych, gdy gwiazdy wschodzą na niebie".
"Wiecznie Białą Górš" określa się Taniquetil "Wysoki Biały Szczyt", najwyższy w górach Pelori i na obszarze Ardy,
na którego szczycie stoi Ilmarin, pałac Manwego i Vardy, zwany też Białą Górą, świętą Górą lub Górą Manwego. Była
to najwyższa góra Valinoru, krainy Prawdziwego Zachodu - ojczyzny Elfów. Oto co pisze o niej Tolkien w "Silmarillionie":
"W mowie elfów ta święta góra miała nazwę Taniquetil albo Oiolosse - Wieczna Biel, albo Elerrina - Uwieńczona Gwiazdami.
Miała wiele jeszcze innych nazw, lecz Sindarowie w póżniejszym swoim języku nazywali ją zazwyczaj Amon Uilos.
Z wysokości Taniquetilu Manwe i Varda mieli otwarty widok na całą Ziemię, sięgając wzrokiem aż do jej najdalszej
wschodniej krawędzi".
A zatem, gdy białe statki przybywały do Valinoru, pierwszą oznaka zbliżającej się Krainy Valarów był szczyt Białej Góry.
Pod pojęciem Kalakirya ("Przełęcz Światła") należy rozumieć przerwę w łańcuchu gór Pelori w Valinorze, w której wznosiło
się zielone wzgórze Tuna. Było to jedyne przejście przez łańcuch górski Pelori do Valinoru, więc przez te przełęcz
przechodzili wszyscy ci, którzy na białych statkach żeglowali do Prawdziwego Zachodu.
Inskrypcja wskazuje na to, że Nieśmiertelne Elfy ze Scholandii były przybyszami ze Śródziemna i Elfida stanowiła dla
nich jedynie swoisty "przystanek" na drodze do Valinoru. Dlatego też żaden z Elfów nie zatrzymywał się w Elfidzie dłużej
niż na kilkaset lat. Lament był wyrazem tęsknoty tych, którzy zostawali w Scholandii za swoją daleką ojczyzną i był
prawdopodobnie elementem obrzędów pożegnalnych tych, którzy wyruszali na białych statkach do Prawdziwego Zachodu.
Elfowie, którzy nie stosowali w zasadzie żadnych rytuałów, zachowali ten tekst jako pewna czcigodną tradycję z
szacunku do Pani Galadrieli, która była dla nich niejako symbolem ich losu wygnańców.
Prof. Dr Jerzy Golowanow
Dyrektor Instytutu Kultury Elfickiej
Wykopaliska na Górze Elfów cd.- inskrypcja "Rymów Pierścienia"
Kolejnym wielkim wydarzeniem, pozwalającym zidentyfikować okres, w którym Elfy Nieśmiertelne ze Śródziemia przybyły do
Elfidy, było odkrycie na Górze Elfów inskrypcji tzw. "Rymów Pierścienia"
Niemal na samym szczycie Góry Elfów znaleziono kolejny kamień z niezwykłą inskrypcją w najstarszym elfickim języku quenya.
Po odczytaniu okazało się, że jest to słynny tekst "Rymów Pierścienia", znanego z pism Tolkiena. Poniżej zamieszczamy
tekst oryginalny spisany alfabetem tengwar, wymowę oraz przekład:

Wymowa
Neldë Cormar Eldaron Aranen nu i vilya,
Otso Heruin Naucoron ondeva mardentassen,
Nertë Firimë Nérin yar i Nuron martyar,
Minë i Morë Herun mormahalmaryassë
Mornórëo Nóressë yassë i Fuini caitar.
Minë Corma turië të ilyë, Minë Corma hirië të,
Minë Corma hostië të ilyë ar mordossë nutië të
Mornórëo Nóressë yassë i Fuini caitar.
Przekład
Trzy pierścienie dla królów Elfów pod niebiosami,
Siedem dla władców Krasnoludów w ich kamiennych komorach,
Dziewięć dla ludzi śmiertelnych, którym przeznaczono umrzeć.
Jeden dla Władcy Ciemności na czarnym tronie
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie.
Jeden, by wszystkimi kierować, Jeden, by wszystkie odnaleźć,
Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności je powiązać
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie.
Początki historii Jedynego Pierścienia miały miejsce w krainie Eregionie, w elfickim mieście Ost-in-Edhil,
gdzie mieszkały Elfy ze szczepu Noldorów, którzy jako nieliczne z Elfów żyły w trwałej przyjaźni z Krasnoludami z Morii,
do której prowadziła prosta droga z Ost-in-Edhil. Właśnie tam, w Eregionie rzemieślnicy z Gwaith-i-Mirdain,
Bractwa Mistrzów Sztuki Jubilerskiej, prześcigali kunsztem wszystkich parających się kiedykolwiek wyrobem klejnotów,
z wyjątkiem tylko Feanora. Czytamy u Tolkiena:
"... słuchali(oni)słów Saurona i nauczyli się od niego wiele, bo posiadał ogromną wiedzę. W tych więc czasach mistrzowie
z Ost-in-Edhil prześcignęli sami siebie i tworzyli rzeczy cudowniejsze niż kiedykolwiek: obmyślili i zrobili Pierścienie
Władzy. Ale Sauron kierował ich pracami i wiedział o wszystkim, co robili; chciał bowiem uzależnić elfów od siebie i
poddać ich ścisłemu nadzorowi.
Elfowie zrobili wiele pierścieni, lecz Sauron potajemnie zrobił Pierścień Jedyny, który miał wszystkimi innymi rządzić.
Moc tych innych związana była z mocą Jedynego, bo, całkowicie od niego zależne, miały zachować swą siłę tylko dopóty,
dopóki on istniał.
W tym Jedynym zawarł Sauron wiele z własnej siły i woli; gdyż pierścienie elfów miały wielką moc, ten więc, który miał
nimi rządzić, musiał posiadać niezwykłą potęgę. Sauron wykuł go we wnętrzu Góry Ognistej, w Mordorze, kraju Cienia.
Gdy wkładał go na palec, widział wszystko, co działo się za sprawą słabszych pierścieni, czytał myśli tych, którzy je
nosili, i mógł tymi myślami kierować".
Ta tragiczna historia miała poważne następstwa dla Śródziemia, aż pod koniec Trzeciej Ery Świata Jedyny Pierścień
został zniszczony i moc Saurona została zniszczona na zawsze. A zatem okres wędrówki Elfów Nieśmiertelnych ze Śródziemia
do Elfidy należy datować na okres od połowy Drugiej Ery do końca Trzeciej. Jest to owszem, dosyć nieprecyzyjna datacja,
lecz mamy nadzieję, że dalsze badania pozwolą nam na bardziej szczegółowe określenie datacji przybycia Elfów Nieśmiertelnych
do Elfidy.
Nie wszystkie jednak pierścienie zostały skażone przez Saurona. Trzy elfickie pierścienie zostały przez Elfy ukryte i ręka
Saurona je nie dotknęła. Oto jak pisze Tolkien:
"Były to Trzy, stworzone na ostatku i potężniejsze od wszystkich poprzednich: Narya, Nenya i Vilya, Pierścienie Ognia,
Wody i Powietrza, pierwszy z rubinem, drugi z diamentem, a trzeci z szafirem.
... wielu elfów przewidywało, że jeśli Sauron kiedyś wróci i odnajdzie zagubiony Pierścień Rządzący lub jeśli jego
przeciwnicy ten Pierścień znajdą i zniszczą, w obu przypadkach Trzy Pierścienie stracą moc i zwiędnie wszystko, co
dzięki nim trwało, nastąpi zmierzch elfów i zacznie się panowanie człowieka.
Tak się rzeczywiście potem stało: Jedyny, Siedem i Dziewięć unicestwiono, Trzy odeszły za morze, a z ich odejściem
skończyła się Trzecia Era i zamknęła się Historia Eldarów i Śródziemia"
Ze względu na znalezisko na Górze Elfów inskrypcji z "Lamentem Galadrieli", można przypuszczać, że mieszkańcy Elfidy
pochodzili z krainy Lorien, albowiem "pierścień z Diamentem miała w krainie Lorien pani Galadriela, królowa leśnych elfów,
żona Kełeboma z Doriathu; chociaż sama pochodziła ze szczepu Noldorów i pamiętała dni szczęśliwości w Valinorze.
Była najpiękniejsza i najmożniejsza ze wszystkich elfów, którzy pozostali w Śródziemiu". Pod koniec Trzeciej
Ery Świata Pani Galadriel odeszła za morze i wraz z nią pierścień Nenya. Nie wykluczone jednak, że zatrzymała się ona
na jakiś czas w Elfidzie wraz ze swoim ludem.
Prof. Dr Jerzy Golowanow
Dyrektor Instytutu Kultury Elfickiej
|
|